WM Radio
Dyskurs - 2: Przywoływanie Nawigatora Całości Drukuj

Student: Czy Bóg jest istotą fizyczną?

Nauczyciel: A czy ty nią jesteś?

Student: Oczywiście.

Nauczyciel: Dlaczegóż więc nie uznać, iż Bóg również nią jest? 

Student: Nie wiem...  

Nauczyciel: Czy martwy człowiek może zarządzać miastem?

Student: Nie.

Nauczyciel: Zatem, jak Pierwsze Źródło może zarządzać Wielkim Wszechświatem, który -- w swej najbardziej podstawowej ekspresji -- jest manifestacją fizyczną?

Student: Pierwsze Źródło zamieszkuje ciało, podobnie jak ty i ja?

Nauczyciel: Czy ktokolwiek żyjący na Ziemi jest w stanie stworzyć coś wspanialszego od instrumentu ludzkiego?

Student: Nie znam takiego przypadku.

Nauczyciel: Tak więc, w obrębie tego świata, instrument ludzki stanowi najwyższą formę ekspresji materialności?

Student: Tak sądzę.

Nauczyciel: I cokolwiek jest tworzone przez człowieka, pozostaje kreacją mniej wspaniałą od instrumentu ludzkiego.  

Student: O ile nie jest to dziecko.

Nauczyciel: A kto jest dzieckiem Pierwszego Źródła?

Student: My jesteśmy.

Nauczyciel: Nie. Ludzie są tysiące pokoleń oddaleni od Pierwszego Źródła. Kto jest pierwotnym dzieckiem czy też pierwszą kreacją Boga?

Student: Nie wiem. Inteligencja Źródła czy też Duch?

Nauczyciel: Inteligencja Źródła nie jest kreacją Boga; jest ona mobilnością i obecnością Boga.

Student: Zatem obawiam się, że nie wiem.

Nauczyciel: Kiedy obłok wyłania się z błękitnego nieba, mają miejsce specyficzne okoliczności, które tworzą owy obłok. Pojawia się on z nieba, lecz nie przypomina nieba swoim kolorem, skalą, teksturą, czy rozmiarem. Mimo to, czyż nie jest poprawnym powiedzieć, iż obłok jest dzieckiem nieba?  

Student: Przypuszczam, że poprawnym, ale co ma to wspólnego z ciałem Boga?

Nauczyciel: Myśl o Pierwszym Źródle jak o niebie, a o ciele Pierwszego Źródła jak o obłoku.

Student: Zatem pierwszym dzieckiem Boga było ciało fizyczne Boga?

Nauczyciel: Tak.

Student: Pierwsze Źródło stworzyło okoliczności, dzięki którym jego fizyczny odpowiednik mógł się zamanifestować, aby tym samym umożliwić mu zarządzanie wszechświatem fizycznym. Co zatem pojawiło się pierwsze; wszechświat fizyczny czy fizyczna ekspresja Boga?

Nauczyciel: Czy wybierasz prezydenta zanim ustanowiony zostanie naród?

Student: W porządku, rozumiem co masz na myśli. Czy jest prawdą, iż jesteśmy stworzeni na obraz Boga?

Nauczyciel: Istnieją genetyczne archetypy osadzone wewnątrz fizycznej manifestacji Boga; archetypy te mają postać siedmiokrotną. 

Student: Zatem istnieje siedem manifestacji Boga? Czy wszystkie one są fizyczne?

Nauczyciel: Mogą one być w dowolnej chwili sprowadzone do postaci fizycznej, lecz Bóg ukazuje się każdemu z siedmiu swoich potomków w takiej formie, w jakiej zostanie on rozpoznany przez nich jako ich ojciec.

Student: Czy mówisz teraz o siedmiu rdzennych rasach Ziemi?

Nauczyciel: Nie. Siedem ras rodzaju ludzkiego ujęte razem stanowią część najbardziej starożytnej linii genetycznej wszechświata, w której Ziemia stanowi jej nieskończenie maleńki komponent. W wypowiedzi mojej mówiłem o siedmiu genetycznych archetypach, które to osadzone są w Siedmiu Rodach Światła znanych pod nazwą Rasa Centralna. Czasami znani są oni też pod nazwą Elohim, Lśniące Istoty, lub WingMakers.

Student: I mówisz, że owe istoty podzielone są na siedem grup genetycznych?

Nauczyciel: Wielki Wszechświat składa się z siedmiu wszechświatów, a każdy z nich zbiega się wokół najbardziej centralnego obszaru Wielkiego Wszechświata. To właśnie w owym obszarze żyje siedem fizycznych manifestacji Pierwszego Źródła, z których każdy stanowi archetyp instrumentu ludzkiego zaprojektowanego pod wszechświat, dla którego jest przeznaczony. 

Student: Czy mówisz, że jest siedem wersji Boga?

Nauczyciel: Bóg jest tylko jeden, lecz jest siedem instrumentów ludzkich -- każdy z innymi atrybutami i zdolnościami -- które owy pojedynczy Bóg zamieszkuje. Nasz wszechświat sprzężony jest z Siódmym Archetypem, i to jest właśnie ta ekspresja Pierwszego Źródła, która wchodzi w interakcje oraz zarządza naszym wszechświatem.

Student: Czy wszystkie siedem wszechświatów jest takie jak nasz?

Nauczyciel: Światy fizyczne wykazują podobieństwo we wszystkich względach materialnych, lecz formy życia, które je zamieszkują, posiadają odmienne zdolności genetyczne, formy, jak i ekspresje, z których każda bazuje na archetypie Pierwszego Źródła.

Student: Instrument ludzki z jednego wszechświata, nie byłby podobny do instrumentu ludzkiego z jakiegokolwiek z pozostałych sześciu wszechświatów?

Nauczyciel: Dokładnie.

Student: Ale czy nie ma miejsca podobna sytuacja nawet w obrębie naszego własnego wszechświata? Nie wszystkie humanoidalne formy życia wyglądają tak samo.

Nauczyciel: Nie jest to sprawa wyglądu. Jesteś w 99% identyczny z szympansem -- od strony genetycznej -- a jednak bez wątpienia uważasz siebie za całkowicie odmiennego w wyglądzie.   

Student: Czy mówisz zatem, że wszystkie humanoidalne formy życia, bez względu na to gdzie są one rozlokowane w obrębie naszego wszechświata, są genetycznie połączone z Siódmym Archetypem Pierwszego Źródła?

Nauczyciel: Dokładnie, ale możesz równie dobrze rozszerzyć to także na szerokie spektrum innych form życia. Innymi słowy, nie dotyczy to jedynie instrumentu ludzkiego.

Student: Czyli każdy z pozostałych sześciu wszechświatów posiada swój własny archetyp będący ucieleśnieniem Boga, a formy życia istniejące w obrębie tego wszechświata dostosowane są do ów archetypu -- przynajmniej z perspektywy genetycznej, jeśli nie w kwestii wyglądu. Czy tak to się przedstawia?

Nauczyciel: Tak.

Student: Zatem pojawia się oczywiste pytanie, dlaczego? Dlaczego Pierwsze Źródło podzieliło siebie na siedem wszechświatów genetycznych?

Nauczyciel: Kiedy zbliżasz się do ogromnej tajemnicy, tajemnicy tak bezkresnej jak Wielki Wszechświat, co wtedy, jako stwórca, pragniesz bardziej niż wszystko inne?

Student: Pewności, że wszechświaty nie zostaną zniszczone.

Nauczyciel: Załóżmy, że nie masz co do tego wątpliwości -- twój plan jest tak doskonały.

Student: Wtedy najprawdopodobniej pragnąłbym zamieszkać i eksplorować to co stworzyłem.

Nauczyciel: Jak mógłbyś to zrobić?

Student: Musiałbym w jakiś sposób podróżować.

Nauczyciel: Załóżmy, że jesteś Siódmym Archetypem Pierwszego Źródła. Jesteś sam w swoim wszechświecie, a wszechświat ten jest zamieszkany jedynie przez ciała niebieskie. Nie istnieją w nim żadne odczuwające formy życia, ani też nie ma żadnych metod podróżowania.

Student: Ale czyż nie temu służy Inteligencja Źródła? Czyż Pierwsze Źródło nie używa Inteligencji Źródła do swego podróżowania czy też wszechobecności?

Nauczyciel: Pozwól, że przypomnę, iż rozmawiamy o fizycznej ekspresji Boga. Siódmy Archetyp Pierwszego Źródła nie jest w stanie podróżować poprzez wszechświat omijając prawa jakie obowiązują w tym wszechświecie. Możesz myśleć o owych Siedmiu Archetypach jak o Instrumentach Ludzkich Pierwszego Źródła, które to cechują podobne właściwości i ograniczenia do tych, jakie my sami musimy odnosić do siebie.     

Student: Czyli fizyczne archetypy Pierwszego Źródła nie współdzielą wszechobecności i wszechwiedzy swojego Ojca?

Nauczyciel: Nie współdzielą.

Student: Funkcjonują jako zespół, czy też są niezależne?

Nauczyciel: Funkcjonują one we wzajemnej kooperacji i współpracy, lecz w sprawach odnoszących się do wszechświata znajdującego się pod ich opieką, korzystają ze swojej suwerennej woli.

Student: Czy archetypy Pierwszego Źródła zostały stworzone zaraz po stworzeniu Wielkiego Wszechświata?

Nauczyciel: Były one stworzone w takie samej kolejności jak tworzona jest rodzina.

Student: Dlaczego?

Nauczyciel: Płynie wiele nauki z kreacji jednego, która może być przekazana dalej.

Student: Chcę sprawdzić, czy zrozumiałem to właściwie. W pewnym punkcie listwy czasowej powstał Wielki Wszechświat stworzony przez Pierwsze Źródło, składający się z siedmiu wszechświatów, z których to każdy zarządzany jest przez fizyczną ekspresję Pierwszego Źródła. Wszechświaty te nie zawierały żadnego życia poza ciałami niebieskimi jak gwiazdy i planety. Czy zgadza się jak dotąd?

Nauczyciel: Tak.

Student: Następnie miało miejsce stworzenie życia. W jaki sposób?

Nauczyciel: Pierwszy Archetyp Pierwszego Źródła stworzył formy życia, które określamy nazwą: Rasa Centralna Pierwszego Wszechświata. Istoty te są niezwykle potężne i nie różnią się pod względem funkcjonowania i formy od swego stwórcy. Z kolei owe istoty, stworzyły genetyczne struktury będące pierwszymi, czysto fizycznymi przewoźnikami duszy mieszczącymi w sobie zindywidualizowane energie ducha Pierwszego Źródła.   

Student: I proces ten powtórzył się kolejno sześć razy?

Nauczyciel: Każdy z wszechświatów zaludniony został strukturami genetycznymi bazującymi na Archetypie Pierwszego Źródła, oddzielnego dla każdego z wszechświatów. Każda struktura genetyczna posiada unikalne możliwości, dopasowane pod kątem eksploracji i kolonizacji wszechświata, który zamieszkuje.  

Student: Czyli istnieje siedem różnych struktur genetycznych przewoźnika duszy, służących do eksploracji Wielkiego Wszechświata. W jakim celu? Dlaczego Pierwsze Źródło zaprojektowało wszechświat w taki właśnie sposób?

Nauczyciel: Wielki Wszechświat jest ogromną siecią noszących życie planet, która umożliwia zindywidualizowanym świadomościom ducha -- znajdującym się wewnątrz przewoźnika duszy, czyli instrumencie ludzkim -- interakcję z ograniczeniami, jakie poprzez swą strukturę, narzucają światy fizyczne. Poprzez interakcję z owymi ograniczeniami, struktury genetyczne ewoluują, a wraz z biegiem ewolucji, ulegają zjednoczeniu. 

Student: Czy mówisz, że finalną formą ewolucji jest zjednoczenie?

Nauczyciel: Nie we wszystkich gatunkach, ale u większości zaawansowanych formatów egzystencji fizycznej, w wyniku ewolucji następuje zjednoczenie.

Student: Dlaczego?

Nauczyciel: Kiedy stwarzasz coś na swój własny obraz, co wtedy jest najtrudniejszą rzeczą do zrobienia?

Student: Pozwolenie temu odejść?

Nauczyciel: Dokładnie. Chcesz, aby twoje stworzenie eksplorowało i kolonizowało wszechświat, lecz chcesz także aby powróciło ono do ciebie. Dlatego też, wsączasz w swoje stworzenie fundamentalny instynkt pragnienia powrotu do miejsca pochodzenia. Jest to instynkt jednoczący, i jednocześnie najpotężniejszy z instynktów wprojektowanych w przewoźniki duszy, z których instrument ludzki jest jednym tego przykładem.

Student: Zatem przewoźniki duszy podobne do ludzkiego istnieją w całym Wielkim Wszechświecie, i wszystkie one zaprojektowane są do eksploracji poszerzającego się wszechświata, lecz również do finalnego powrotu ku najbardziej centralnego obszaru. To nie ma większego sensu.

Nauczyciel: To nie przewoźniki duszy są tym co powraca. One są bazującymi na fizyczności wehikułami, które tak jak materia fizyczna, podlegają rozkładowi i przekształceniu. Jedynie Nawigator Całości znajdujący się wewnątrz przewoźnika duszy nie podlega rozkładowi ani przekształceniu. Jest on nieśmiertelny i to właśnie ten specyficzny element ludzkości zaprojektowany jest do powrotu do miejsca swego pochodzenia. 

Student: Gdzie przebiega linia stojąca pomiędzy Pierwszym Źródłem a pozostałymi formami życia?

Nauczyciel: Co masz dokładnie na myśli?

Student: Czy Archetypy Pierwszego Źródła oddzielone są od Pierwszego Źródła? Innymi słowy, czy posiadają swoją własną tożsamość, czy raczej myślą o sobie jako o Pierwszym Źródle? Jak kwestia ta przedstawia się w przypadku Rasy Centralnej? 

Nauczyciel: Istnieje pięć kręgów życia, które razem składają się na Pierwsze Źródło. Krąg centralny to świadomość Pierwszego Źródła. Krąg najbardziej zewnętrzny to Inteligencja Źródła. Pomiędzy nimi znajdują się trzy kręgi życia: siedem Archetypów Pierwszego Źródła, Rasa Centralna, oraz zindywidualizowany duch-esencja, czyli Nawigator Całości.  

Student: I każdy z owych kręgów życia, korzeń swojej tożsamości umieszczony ma w Pierwszym Źródle?

Nauczyciel: Tak.

Student: Czyli tak naprawdę wszystkie formy życia są nawleczone na siebie wzajemnie jako jedna świadomość?

Nauczyciel: Nie bardziej niż rodzina stanowi jedną świadomość.

Student: Czy są one rozdzielone?

Nauczyciel: Są one zarówno rozdzielone jak i zjednoczone.

Student: W jaki sposób?

Nauczyciel: Pięć kręgów życia to odrębne formy świadomości. W stanie bezkształtnym, każdy z kręgów życia świadomy jest swojej jedności, celu, i wrodzonego pokrewieństwa z pozostałymi. W królestwach fizycznych, gdzie świadomość wyrażona jest poprzez wymiarowo zogniskowanego przewoźnika duszy, ich świadomość owych połączeń jest zredukowana. Stąd też są oni zarówno oddzieleni jak i zjednoczeni, w zależności od tego, na której warstwie świadomości skupiona jest istota.   

Student: Zatem mówisz, iż nawet Archetypy Pierwszego Źródła -- jako że posiadają ciało fizyczne -- funkcjonują w trójwymiarowym świecie bez silnego odczuwania połączenia z Pierwszym Źródłem? Trudno jest to sobie wyobrazić.

Nauczyciel: Nikt w obrębie Rasy Centralnej nie pretenduje do wiedzy dotyczącej tego, w jakim stopniu Archetypy Pierwszego Źródła mają zredukowaną zdolność przywoływania swej wibracji Źródłowej. Jednakże, członkowie Rasy Centralnej posiadają pełną wiedzę na temat tego, jak przewoźnicy duszy trójwymiarowej rzeczywistości stwarzają stan oddzielenia powodujący, iż przywoływanie boskości zredukowane jest do tego stopnia, że istota uważa samą siebie za oddzieloną od Pierwszego Źródła, a w związku z tym, także od jego możliwości.        

Student: Oddzielona od możliwości Pierwszego Źródła?

Nauczyciel: Jeśli wierzysz, że jesteś mrówką, jak bardzo twoje zachowanie odbiega od zachowania orła?

Student: Ale mrówka nie jest orłem.

Nauczyciel: Ale Nawigator Całości jest Pierwszym Źródłem. Jeśli mrówka byłaby orłem pod każdym względem prócz formy, lecz utożsamiałaby ona swoje możliwości z możliwościami mrówki, wtedy orzeł powoli traciłby swoją zdolność do latania, a całe jego ciało fizyczne, umysł, oraz wzornik emocjonalny uległyby przemianie. Jego dotychczasowy przewoźnik duszy zostałby dosłownie odrzucony. 

Student: Nasze ciała powodują, iż nasza dusza odrzuca swoją tożsamość?

Nauczyciel: Nie. Nasze poczucie oddzielenia od naszej wibracji Źródłowej powoduje, iż nasz instrument ludzki pozostaje w stanie odrzucania swej tożsamości. Odrzucenie ów już nastąpiło, i po prostu trwale się utrzymuje.    

Student: Zatem celem naszym jest przebudzić ową wibrację Źródłową i rozpocząć ponowne utożsamienie się z jej boskością -- czy działanie to jest tym, które powoduje ewolucję instrumentu ludzkiego w kierunku Nawigatora Całości?

Nauczyciel: Czego potrzebujesz gdy zamierzasz wzniecić ogień?

Student: Suche drewno, podpałkę, oraz dużo pracy, która wytworzy wystarczający żar do rozpalenia podpałki.

Nauczyciel: A który z tych elementów jest najbardziej niezbędny?

Student: Przypuszczam, że podpałka.

Nauczyciel: Czy możesz rozpalić ogień bez któregokolwiek z tych elementów?

Student: Nie.

Nauczyciel: Jesteś tego pewien?

Student: Hmm, mógłbym rozpalić ogień samą podpałką, lecz bez suchego drewna, nie utrzymałby się on długo.

Nauczyciel: Czyż zatem wszystkie elementy nie są niezbędne?

Student: Owszem.

Nauczyciel: A czy jeśli posiadałbym wszystkie niezbędne elementy do rozpalenia ognia, lecz nie miałbym w tym zakresie doświadczenia, to czy byłbym w stanie wytworzyć ogień?

Student: Prawdopodobnie nie.

Nauczyciel: Mógłbym nawet nie zdawać sobie sprawy, jeśli ktoś dostarczyłby mi wszystkie składniki, iż służą one do rozpalenia ognia. Zgadza się?

Student: Zgadza.

Nauczyciel: Zatem wiedzę opartą na doświadczeniu możemy dodać także jako niezbędny element.

Student: Tak.

Nauczyciel: A co jeśli nie widziałbym potrzeby rozpalenia ognia?

Student: W porządku, zatem potrzebujesz także powodu lub pragnienia.

Nauczyciel: Tak. Pragnienie i cel są niezbędne.

Student: OK, zgadzam się więc aby dodać je do naszej wydłużającej się listy.

Nauczyciel: A co jeśli bylibyśmy na zewnątrz i padałby deszcz, a nasza podpałka zamoczyłaby się -- 

Student: Rozumiem, muszą być odpowiednie warunki.

Nauczyciel: Czyli warunki są także ważne?

Student: Tak, ale do czego zmierzasz? Nie potrafię zrozumieć jak to odnieść do mojego pytania o to, co jest czynnikiem powodującym ewolucję w kierunku Nawigatora Całości?

Nauczyciel: Uprościłeś swoje pytanie do ekstremalności. Równania odnoszące się do ewolucji są tak skomplikowane, iż pozostają niewidoczne dla umysłu instrumentu ludzkiego. Nie chodzi tutaj jedynie o ponowne utożsamienie się z wibracją Źródłową czy Fragmentem-Boga, który przyciąga Nawigatora Całości do własnej boskości oraz reaktywuje swoje możliwości jako replika Pierwszego Źródła. Równanie to powiązane jest z tysiącami niezbędnych elementów powiązanych w spójną, starannie zorkiestrowaną ścieżkę. Chciałem ci o tym przypomnieć.    

Student: Ale czyż uproszczenie nie jest koniecznym zabiegiem mającym na celu zbliżenie się do sedna tematu? Jak ktokolwiek może być w stanie podać wszystkie występujące czynniki i jednocześnie prowadzić rozumną dyskusję?   

Nauczyciel: Tu właśnie leży sedno mojej wypowiedzi. Nie jest to możliwe.

Student: Zatem nie możemy nawet o tym podyskutować?

Nauczyciel: Nie, nie w taki sposób aby osiągnąć jakikolwiek stopień dokładności. Obwody ewolucyjne podlegają systemom złożonym, a systemy te są tak ogromne i wielofasetowe, iż słowa -- użyte do ich opisania -- pomagają skupić się jedynie na pojedynczym elemencie, a element ten nigdy nie jest -- sam w sobie -- wystarczająco potężny, aby katalizować lub mobilizować ścieżkę ewolucyjną.     

Student: Zatem jak temu zaradzić?

Nauczyciel: Jeślibyś miał magiczną przyjaciółkę, która byłaby nieomylna w swych opiniach i perfekcyjna w swych decyzjach, jako że miałaby ona klarowny obraz celu Pierwszego Źródła i w związku z tym wiedziałaby jak podróżować przez życie, tak aby osiągnąć swoje ponowne zjednoczenie z Bogiem. Co zrobiłbyś z taką przyjaciółką?  

Student: Wsłuchiwałbym się w nią. Poprosiłbym ją o wskazówki i przewodnictwo. Podążałbym za nią tak blisko jak to tylko możliwe.

Nauczyciel: Nawet jeśli jej kroki prowadziłyby na urwisko oraz do skoku z niego?

Student: Hmm, jeśli rzeczywiście uwierzyłbym, iż jest ona nieomylna w swych opiniach, podążyłbym za nią, nawet jeśliby skoczyła z urwiska. Ufałbym, że w jakiś sposób nic mi się nie stanie, jeśli za nią podążę.

Nauczyciel: Co jeśli ona nie wiedziałaby, że ty za nią podążasz, a w dodatku posiadałaby możliwości, których ty nie posiadasz? W tym przykładzie potrafiłaby ona latać, a ty nie.

Student: Przypuszczam, że zrobiłbym ogromny błąd podążając za nią, i w rezultacie czego zginąłbym.

Nauczyciel: Czyli opinie twojej przyjaciółki, mimo że byłyby nieomylne dla niej samej, doprowadziłyby do twego zniszczenia.

Student: Tak.

Nauczyciel: Zatem w czyje ręce złożysz swoje zaufanie?

Student: W swoje własne.

Nauczyciel: Dlaczego?

Student: Ponieważ znam swoje własne ograniczenia.

Nauczyciel: Tak więc, co jest czynnikiem mobilizującym czyjąś ścieżkę ewolucyjną w kierunku Całości i jedności?

Student: Chcesz powiedzieć, czy mógłbym podsumować to pojedynczym stwierdzeniem -- pomimo faktu, iż pokazałeś mi wcześniej, że jest to nie do wykonania?

Nauczyciel: Bardzo dobrze się uczysz.

Student: Zaufanie sobie samemu.

Nauczyciel: Której części siebie?

Student: Duszy.

Nauczyciel: A przewoźnikowi?

Student: W porządku, potrzebuję zaufać całemu sobie.

Nauczyciel: Ufaj częścią siebie oraz całości siebie. Ufaj ich połączeniu z Pierwszym Źródłem. Ufaj Fragmentowi-Boga, który to orkiestruje wszystkie elementy owej złożoności w spójne doświadczenie i wiedzę, zapewniające rekolektywowanie się twojej boskości. Ufaj procesowi ewolucyjnemu zdefiniowanemu przez Pierwsze Źródło. Ufaj każdemu z elementów, które wymieniłem powyżej, bardziej niż zewnętrznym głosom, które napotykasz, bez względu na to jak bardzo nieomylne mogłyby one nie być. Ufaj swojemu samo-poznawaniu się i jego zdolności prowadzenia cię we wznoszącej się spirali twej podróży.  

Student: Nawet jeśli jestem tylko studentem?

Nauczyciel: Czyż wszyscy nie jesteśmy studentami?

Student: Ale są tacy, którzy wiedzą więcej ode mnie. Nie czuję, iż posiadam na tyle wiedzy, ażeby zaufać sobie. Jak mogę przezwyciężyć owe samo-powątpiewanie.

Nauczyciel: Nie jest to coś co można przezwyciężyć. Jeśli by tak było, to czy potrzebowałbyś wtedy ufności?

Student: Przypuszczam, że nie.

Nauczyciel: Kiedy zaczynasz zgłębiać wysoko-złożone rozróżnienia danego pojęcia, nieubłaganie zbliżasz się do muru, który definiuje granice twojej pamięci lub doświadczenia. Gdy już dotrzesz do ów muru, nie ma nic niewłaściwego w poszukiwaniu pomocy od innych, niemniej jednak pamiętaj, że to ty jesteś istotą, która jest najbardziej świadoma swych własnych potrzeb. Mur, który odnajdujesz, może być dokładnie tym, co jest ci potrzebne w danym czasie.  

Student: Zatem powinienem stać się bardziej świadomy swoich własnych potrzeb.

Nauczyciel: A dokładniej potrzeb, które napędzają twoją ewolucję jako Suwerenna Całość. Jeśli odczuwasz głód, twój żołądek przypomni ci o sobie. Jeśli jesteś zmęczony, powieki twoje staną się nieznośnie ciężkie. Co jest tego typu ekwiwalentem w twej ewolucji jako Suwerenna Całość?

Student: To interesujące pytanie. Nie wiem.

Nauczyciel: Co powoduje, iż poszukujesz swej wyższej jaźni?

Student: Przypuszczam, że brak odpowiedzi na pytania typu: kim jestem?, dokąd zmierzam?, lub dlaczego tutaj jestem?

Nauczyciel: Naprawdę? Pytania, na które nie znasz odpowiedzi przebudzają twoje zainteresowanie swoją najwyższą jaźnią?

Student: Wnioskuję z twojego pytania, iż odpowiedziałem niewłaściwie. Zatem co to jest?

Nauczyciel: Inspiracja! Inspiracja płynąca od duchowych mistrzów, którzy pojawili się przed tobą. Inspiracja od Natury. Inspiracja od sztuki. Lecz najważniejsza z nich to inspiracja płynąca od królestwa Nawigatora Całości w tobie, do twego instrumentu ludzkiego, która niestrudzenie rozpala twoje pragnienie przypomnienia sobie rzeczywistości Fragmentu-Boga znajdującego się w twoim wnętrzu.    

Student: Jak rozpoznać ową inspirację?

Nauczyciel: Nie jest ważne jej rozpoznanie. Kluczową kwestią jest jej odczuwanie i przyjęcie jej obecności, jako że w ten sposób rozwijasz swoje samo-zaufanie i samo-poznawanie.

Student: Czy istnieją techniki aby to zrealizować?

Nauczyciel: Oczywiście.

Student: Jak one wyglądają?

Nauczyciel: Jeszcze ich nie wynalazłeś?

Student: Myślałem, że możesz znać jakieś, którymi mógłbyś się podzielić.

Nauczyciel: Znam moje własne. Nie znam twoich.

Student: To one są dla każdego inne?

Nauczyciel: Nie wiem.

Student: W jaki sposób stworzyłeś swoje własne techniki?

Nauczyciel: Jeśli chcesz nawiązać relację z kimś kogo chcesz poznać, co wtedy robisz?

Student: Mogę zaprosić taką osobę na rozmowę przy herbacie, czy też na przykład napisać do niej list wstępny, w którym proszę ją o spotkanie.   

Nauczyciel: A co jeśli nie odpowie?

Student: Prawdopodobnie założę, że była zbyt zajęta lub, co bardziej prawdopodobne, nie zainteresowana spotkaniem ze mną.     

Nauczyciel: I tu właśnie jest ten problem.

Student: Jaki?

Nauczyciel: Instrument ludzki zbyt łatwo poddaje się, gdy zaprasza on Nawigatora Całości do swego królestwa; jeśli już w ogóle to robi.

Student: Myślę, że wszyscy jesteśmy wrażliwi na odrzucenie.

Nauczyciel: Czy uważasz, że jest możliwe bycie odrzuconym przez instrumenty boskie Pierwszego Źródła?

Student: Nigdy o tym wcześniej nie myślałem. Czy jest możliwe?

Nauczyciel: Nie jest to możliwe. Instrumenty boskie Pierwszego Źródła są zawsze czujne na szczere prośby, i nigdy nie odrzucają propozycji powiększenia ich obecności wewnątrz instrumentu ludzkiego istoty, która pragnie wznosić swoją świadomość. Jest to niezmienne prawo wszechświata.

Student: Czy istnieje lepszy sposób na wystosowanie tego zaproszenia, niż zwykłe poproszenie w modlitwie?

Nauczyciel: Nie chodzi tu o twoje słowa, które będą usłyszane. Pod uwagę brane są twoje uczucia oraz czystość ich motywacji. Mógłbyś być pijany i przeklinać najgłośniej jak potrafisz, lecz jeśli twoje najgłębsze uczucia byłyby czyste, szczere, skromne, i motywowane miłością, twoje zaproszenie byłoby przyjęte. Dla kontrastu; mógłbyś medytować przez wiele dni, starać się mieć doskonały charakter, i wyrażać swą prośbę w najłagodniejszym szepcie czystego umysłu, lecz jeślibyś splamiony był motywacjami pychy i wywyższania się, twoje zaproszenie najprawdopodobniej byłoby odrzucone.  

Student: Dlaczego Nawigator Całości, lub jakikolwiek instrument boski Pierwszego Źródła miałby się o to troszczyć?

Nauczyciel: A dlaczego ty troszczysz się o to, czy jedzenie, które spożywasz podane jest na czystym talerzu czy na brudnej podłodze?

Student: Nie rozumiem porównania?

Nauczyciel: Instrument ludzki jest naczyniem czy też przewoźnikiem duszy. Na twej planecie, stanowi on mieszkanie dla czystego i perfekcyjnego instrumentu Pierwszego Źródła: Nawigatora Całości. Jeżeli instrument ludzki zanieczyszczony jest przez myśli materialności, motywacje wywyższania się, lub przez działania przesiąknięte nienawiścią, wtedy to przewoźnik duszy staje się mniej podatny na wibracje Nawigatora Całości. Jeśli Nawigator Całości w niektórych przypadkach zostanie przywołany do takiego naczynia oraz udostępni swoje możliwości, wtedy owe oryginalne możliwości zostają uszkodzone dla egoistycznych celów.        

Student: Tak więc Nawigator Całości nie chce, aby jego możliwości były skalane przez zanieczyszczonego przewoźnika duszy?  

Nauczyciel: Po części jest to prawda, lecz bardziej chodzi o to, iż Fragment-Boga wewnątrz ciebie woli ukazywać swe energie instrumentowi ludzkiemu, który zaprosił go z zamiarem współdzielenia jego wizji i rozumowania. Po otrzymaniu zaproszenia, monitoruje on reakcje instrumentu ludzkiego na jego obecność. Jeśli zaproszenie takowe jest wielokrotnie ponawianie, Fragment-Boga kontynuuje swoje pojawienie się jako natchniona, duchowo naprowadzona świadomość, prowadząca instrument ludzki w jego ziemskiej misji.

Student: Brzmi to jak przejęcie przez Fragment-Boga. Czy tak jest?

Nauczyciel: Fragment-Boga wprowadza boską perspektywę do instrumentu ludzkiego. Umożliwia on przewoźnikowi duszy stanie się wizją duszy w służbie Pierwszemu Źródłu. Czyniąc tak instrument ludzki ulega transformacji.

Student: Rozumiem. Myślę, że potrzebuję trochę czasu, aby sobie to wszystko uporządkować. Dziękuję za podzielenie się twoją perspektywą i pomoc w zrozumieniu mej własnej.

Nauczyciel: Cała przyjemność po mojej stronie.

 

Image 

 

© 2018 Lyricus (PL)
Lyricus material reproduced with permission from WingMakers LLC